Madzia & Dawid

Przez całą moją fotograficzną karierę zrobiłam masę różnych imprez. Czas by światło dzienne ujrzała najbardziej wyjątkowa z nich. Zapytacie czemu jest dla mnie tak wyjątkowa? Powodów może być wiele, ale nie stała się wyjątkową tylko dlatego ze znamy się z Dawidem od dzieciaka, że mieliśmy więcej wspólnych miłości nie tylko tą do motocykli 🙂 Jasne fotografowanie tak ważnych wydarzeń u znajomych zawsze wzbudza we mnie więcej emocji. Na pierwszy rzut oka, reportaż jak reportaż, ślub jak ślub mogli byście pomyśleć otóż nie. Choć ślub nie odbiegał niczym od standardowych katolickich ślubów (nie licząc obostrzeń covidowych – choć mam wrażenie, że to też stało się już dla nas standardem) To cała wyjątkowość tej historii tkwi w tym, iż Madzia & Dawid po mimo cotygodniowej zmiany przepisów właśnie związanych z pandemią nie poddawali się do końca walczyli z organizacją ślubu. Zmieniając taktyki całego przebiegu tego ważnego wydarzenia. Niestety ich dzień przypadł na 24.10.2020 dzień po tym jak nasz rząd ogłosił, że cała Polska znajduje się w czerwonej strefie co skutkowało tym, że na przyjęciu weselnym mogło znaleźć się tylko 5 osób nie licząc domowników. Jak usłyszałam informację o nowych obostrzeniach to byłam pewna, że ta impreza jak wiele innych wypadnie z mojego kalendarza – jak widać jednak tak się nie stało. I pomimo, że przyjęcie było w domu Dawida i wyglądało raczej jak wigilijna kolacja to wszyscy bawili się świetnie, był pierwszy taniec, a nawet oczepiny. Miałam zaszczyt siedzieć tuż obok pary młodej 🙂 Atmosfera była tak świetna, że nie czułam się jak zwykły obserwator rejestrujący wydarzenia, a raczej jak część właśnie powiększającej się rodziny. Na tym legalnym zgromadzeniu zwanym w normalnych czasach weselem stała się jeszcze jedna bardzo wyjątkowa rzecz, a mianowicie publiczna premiera mojego pierwszego filmu który stworzyliśmy wspólnie z młodymi dla ich rodziców. Od tego czasu gdy zobaczyłam łzy u rodziców i w sumie wszystkich którzy to w tym momencie widzieli nabrałam pewności siebie. Dodałam do moich usług również filmowanie za co dziękuje Dawidowi, bo to on mnie zmusił do nagrania pierwszego filmu 🙂 Kilka miesięcy po tym szalonym przyjęciu, a konkretnie 4 sierpnia zrobiliśmy wspólnie fenomenalny plener ślubny nad morzem. Zapraszam do oglądania, oraz udostępniania.